24 kwietnia br. Sejm RP przyjął senackie poprawki do „poselskiego” projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty i skierował tak znowelizowaną jej wersję do prezydenckiego podpisu. Jako że mało prawdopodobnym jest, by P. Prezydent zawetował ustawę autorstwa swoich kolegów z PO albo skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego (przecież 6-latków trzeba przymusić do pójścia do szkoły od nowego roku szkolnego!), zostało Mu zaledwie dziewięć dni na złożenie pod nią szanownego, a pozytywnego podpisu. Potem jeszcze dwa tygodnie „leżakowania” ustawy i wejdzie ona w życie. Zakończenie całej operacji usuwania z ustawy nieszczęsnej daty 31 maja, jako ostatecznego terminu dla składania przez rodziców dokumentów o zezwolenie na edukację domową, może więc zbiec się w czasie z końcem tego wciąż przecież obowiązującego terminu.

Kto na tym zamieszaniu i niepewności najlepiej wyjdzie? Wygląda na to, iż będą to ci rodzice, którzy „spóźnią się” ze składaniem rzeczonych dokumentów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s