Wyrób kobietopodobny?!

Obchodziłyśmy wczoraj, Drogie Panie, swoje święto, tzw. Dzień Kobiet. Ale czy to jest na pewno dzień, w którym świętuje się kobiecość?! Od lat obserwuję zawłaszczanie tej okazji przez wyroby czekolado-, o, przepraszam, kobietopodobne (czyli feministki). Tak bardzo weszły one w męskie spodnie, że teraz muszą w tym szczególnym dniu histerycznie przypominać: My też jesteśmy Kobietami! Osobiście wolałabym, żeby nazywano mnie marszałkiem, ministrem, filozofem, etykiem lub profesorem, a nie marszałkinią, ministrą, filozofką, etyczką czy profesorką!

Kiedy wczytać się w słowa Pań-Feministek (mam nadzieję, że zwrot: „Pani” nie jest obraźliwym), obok niewielu spraw oczywistych trafia się na żądania całkowicie ze sobą sprzeczne, a więc absurdalne. Chcą One liczniejszych żłobków i przedszkoli, a jednocześnie ułatwień w stosowaniu antykoncepcji i aborcji. Jeśli jednak kobiety będą nagminnie „rezygnować” z rodzenia dzieci, to komu miałyby służyć owe żłobki i przedszkola? No chyba, że ze strony feministek jest to ukłon wobec wielodzietnych rodzin katolickich?!

Na szczęście obok tych tzw. „wyzwolonych kobiet” są jeszcze wyzwolone matki i żony! 

 

 

P.S. Jako miłośniczka roślin apeluję o szacunek dla goździków. Wszystkie kwiaty są nasze!

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s