Niektórzy rodzice dzieci realizujących „zerówkę” w ramach edukacji domowej niepokoją się o tzw. „informację o gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole podstawowej”. Niepokoją się, bo pewne szkoły i poradnie psychologiczno-pedagogiczne wskazują im na konieczność poddania dziecka  „diagnozie przedszkolnej”, której efektem miałaby być owa „informacja”, przekazana dalej szkole, gdzie dziecko rozpocznie klasę I.

Czy jednak słusznie się tacy rodzice niepokoją?

Nie!!!

Wprawdzie, w opinii MEN, diagnoza musi objąć wszystkie dzieci, ale ten przymus z pragmatycznych względów dotyczy wyłącznie wszystkich dzieci, … które uczęszczają do odpowiedniej placówki! Jest tak dlatego, że diagnozę, na bazie całorocznych – dokumentowanych – obserwacji przeprowadza wyłącznie nauczyciel „zerówkowy”. Rodzic edukacji domowej takim „nauczycielem” nie jest – nikt mu za to nie płaci – absurdem byłoby też, gdyby sobie samemu taką „informację” wystawiał, bo taką „informację” wystawiający … musi przekazać rodzicom dziecka. Skądinąd to od decyzji rodziców zależy, czy następnie przekazać tę „informację o gotowości” szkole. Jak pisze na swojej stronie MEN: „Natomiast szkoła nie ma prawa żądać od rodziców udostępnienia informacji o gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole”.

Dodatkowo, jako że z usług poradni psychologiczno-pedagogicznej rodzice korzystają dobrowolnie, żądanie szkoły, by dziecko zostało zdiagnozowane, jest uzurpacją, niezgodną z przepisami prawa i rozsądkiem, również dlatego, że 1,5-godzinna obserwacja w poradni jest nieporównywalna z obserwacją całoroczną.  

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s